Strona główna Darmowe ebooki Okazik Suchary




Wróć   Strefa-X.pl - Recenzje Filmów i Gier, forum dyskusyjne Strefa X > STREFA GIER > Rozmowy o grach > Recenzje gier

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
stare 28-12-2008, 16:10   #1
mat632
Początkujący
 
Avatar mat632
 
Zarejestrowany: Dec 2008
Postów: 206
Lightbulb Video recenzja gry Tomb Raider Underworld

Video recenzja gry Tomb Raider Underworld



Troszkę musieliśmy poczekać na kontynuację serii „Tomb Raider” z prawdziwego zdarzenia. Od czasu debiutanckiego „Legend” ukazał się tylko remake części pierwszej, czyli „Anniversary”. Skądinąd świetny, ale to tylko remake. „Tomb Raider: Underworld” to całkiem nowa gra, nowa przygoda, nowe wyzwania i nowe pomysły. A zarazem najlepsza część przygód Lary Croft, jaka do tej pory powstała.



Historia odwołuje się tym razem do mitologii nordyckiej. Już na początku gry Lara próbuje odszukać wojenny młot Mjolnir, należący do boga piorunów Thora, który w grze odegra kluczową rolę. W tym celu zgłębia tajemnice podwodnych ruin na Morzu Śródziemnym. Lara szuka także poszlak dotyczących swojego ojca i matki, pojawia się (i znika) dawna, niezbyt lubiana znajoma, Natla, próbując wydrzeć owoce naszych starań. Scenariusz i kreacje postaci to bardzo mocne punkty tej odsłony i powinny zadowolić każdego fana serii swą spójnością i tematyką.

Po podwodnej przygodzie Lara Croft będzie ratować się z tonącego statku, odwiedzi Tajlandię, a nawet Arktykę. Cieszy częściowy powrót do korzeni, jeśli chodzi o zawartość gry. Choć mechanika rozgrywki zmieniła się już na dobre od czasu „Tomb Raider Legend” (za sprawą zdolnej ekipy Crystal Dynamics, która przejęła schedę po Core Design, firmie, jaka niemal uśmierciła serię, wydając coraz gorsze części gry z „Angel of Darkness” na sam koniec), rozgrywka przypomina pierwszą, kultową część.

Na początku mamy krótkie wprowadzenie i naukę podstaw podczas ucieczki z płonącego budynku, jednak już wkrótce akcja cofa się o tydzień i w tej wielkiej retrospekcji zaczyna się nurkowanie, walka z groźnymi zwierzętami i zagadki zręcznościowo-logiczne. No wiecie: Lara biega boso po paskudnych lochach, wspina się po skałach i kombinuje, jak otworzyć dalszą drogę. Brzmi prozaicznie, ale to jest właśnie esencja „Tomb Raidera”, a twórcy przekazują ją znakomicie. Dalej jest tylko lepiej, choć zdarzają się także sekwencje pełne akcji i strzelania do ludzkich przeciwników. Te ostatnie są w porządku, choć średnio przypadły mi do gustu, więc całe szczęście, że są stosunkowo nieliczne.



Lara jednakże walczy wręcz (trochę drętwo), kopie, atakuje z wyskoku i zaskakuje wrogów innymi sztuczkami. Podczas gry będzie zmieniać stroje, a także wypróbuje masę broni, w tym pistolet z usypiającymi nabojami, broń automatyczną, shotguna, a nawet samoprzylepne granaty. W sytuacjach zagrożenia udaje też nieco Maxa Payne’a i jego następców, choć to nie od niej zależy, kiedy czas zwalnia. Te momenty wyreżyserowali sami autorzy, pozwalając nam wywinąć się z nagłej opresji poprzez szybką reakcję w kryzysowych sytuacjach.

Po krótkim przyzwyczajeniu dłoni rozpieszczonych przez joypady do niewygodnej klawiatury naszła mnie niespodziewana myśl – całkiem nieźle się steruje. Czyżbym dorósł do gier na PC? A gdzie tam… Nadal joypad w takich grach pozostaje numerem jeden, ale nie zmienia to faktu, że sterowanie w „Underworld” nawet w przypadku klawiatury jest całkiem przyjemne. Mysz pozwala dowolnie obracać kamerę, a przy tym skręcać biegnącą Larą. Utrapieniem bywa wprawdzie szukanie autocelowania (G), rzucania granatów (Caps Lock) czy szycia harpunami (H) w sytuacjach stresowych, a więc przy konieczności jednoczesnego manewrowania. Spójrzcie sami na klawiaturę… ale nie jest źle, jest to do opanowania.



Gra jest wymagająca, jeśli chodzi o moc sprzętu, ale na moim pececie (czterordzeniowy procesor 3GHz, 4GB RAM, karta graficzna z 1GB własnej pamięci) dało się w miarę płynnie grać w natywnej rozdzielczości telewizora, czyli „małym HD” – 1360x768, przy wszystkich opcjach ustawionych na maksimum (tekstury High, filtrowanie 16 x Anizotropowe, antyaliasing 16 x Q AA). Oczywiście obniżenie ustawień oferowało wręcz konsolową płynność rozgrywki.

Jest się z czego cieszyć: fotorealistyczny ogień, wspaniała woda, ostre tekstury i oblepiona błockiem, przykurzona pupa dziewczyny. Tak, Lara brudzi się, aż miło, a kamera potrafi ustawić się nierzadko w naprawdę bezwstydny sposób. O dziwo, specjalnie nie przeszkadza to w graniu. Wystarczy nieco się rozejrzeć, by dostrzec jakiś punkt zaczepienia czy kolejny element łamigłówki. W razie problemów można skorzystać z pobieżnej analizy sytuacji bądź bardziej oczywistej podpowiedzi, jaką wygłosi bohaterka.

Tutaj nieodzownie przydadzą się też nowe elementy wyposażenia, które Lara może przeglądać korzystając z przenośnego palmtopa. Powraca oczywiście linka z elektromagnesem czy xenonowa latarka, ale jest i kamera z zoomem i parę innych drobiazgów. Najbardziej znaczącym elementem jest jednak sonar, który – niczym w nowym filmie o Batmanie – generuje obraz najbliższego otoczenia, co pozwala dokładnie przyjrzeć się trójwymiarowej siatce z każdej strony i obmyślić dalszą drogę. Wspaniały i przydatny patent idealnie trafiający w realia gry.



Wrażenie robią fachowe projekty poszczególnych miejsc i całych etapów. Są wyjątkowo klimatyczne, roztaczają atmosferę tajemniczości i nieodparcie skłaniają do eksploracji tych zagubionych obszarów. Widzieliście już na pewno w grach mnóstwo misji na statkach. Ile z nich tonąc obracało się, zmieniając ściany w podłogę, ciskając płonącymi przedmiotami siłą grawitacji i buchając parą w twarz? Tym razem do przejścia będzie właśnie taka ścieżka zdrowia. Cały wachlarz ruchów Lary, jakie wprowadzone zostały w dwóch ostatnich odsłonach, ma tu niebagatelne znaczenie. Swoboda jest przeogromna, choć zwykle na pokonanie danej przeszkody jest tylko jeden, określony sposób.

Niemniej jednak nowe animacje ruchów robią świetne wrażenie – dziewczyna daje susy nad mniejszymi przeszkodami wspierając się jedną ręką, a jeśli skoczymy w stronę ściany, zasłania twarz; kiedy się wspina, doskonale widać, jakich elementów chwyta; jeśli schodzi po schodach, bardzo realistycznie stawia kolejne kroki na każdym stopniu, a jeżeli ustawimy ją tylko jedną nogą na małym kamieniu, nie zawiśnie drugą w powietrzu na wyprostowanych (jak onegdaj bywało), a zegnie tę nogę w kolanie, drugą zostawiając prostą na podłożu. Choć zdarza się z rzadka przenikanie obiektów, to i tak jestem pełen podziwu dla autorów.



Poziom trudności można bardzo dowolnie dostosować do swoich umiejętności i potrzeb, dokonując zmian kilku opcji. Można na przykład zwiększyć lub zmniejszyć żywotność wrogów, obrażeń zadawanych Larze, ilość amunicji czy czas niezbędny do uchwycenia się krawędzi. Nie ma więc obaw, że gra okaże się dla kogoś zbyt łatwa lub zbyt trudna. Bywa jednak, że nie w każdym przypadku droga, jaką należy podążyć jest oczywista – zdarzyło mi się parę razy „zaciąć” na parę minut i nawet sonar nie pomagał. Odnotowuję to paradoksalnie na plus, bo przypomniało mi zabawę z pierwszymi częściami, gdzie często zdarzało się źle wymierzyć skok czy rozpaczliwie szukać uchwytu dla rąk. No i przecież to gra przygodowa, a nie interaktywny film – trzeba włożyć w tę zabawę nieco serca...

Tak jak to zrobili lektorzy, podkładając wypowiedzi bohaterów. Kwestie są czytane wyraźnie, głosy pasują do postaci, słychać w nich emocje i zaangażowanie. Równie dobra jest muzyka, którą w większości stanowią nastrojowe, instrumentalne motywy. Tylko w misjach bojowych jakoś dziwnie pachnie tandetą. Nie podobają mi się również odgłosy strzałów – cała reszta wypada niemal celująco, tak jak wszystkie te jęki i stęki w wykonaniu Lary.

Będą fragmenty gry z wykorzystaniem motocykla, będą podstępne i przemyślane pułapki, będą nagłe zwroty akcji, będzie wielki finał. „TR: Underworld” daje mnóstwo przyjemności z zabawy, rozgrywka jest intuicyjna i samo przemierzanie korytarzy, ucieczka sprintem, wspinaczka czy karkołomne skoki i balansowanie na wąskich kładkach czy słupach, potrafi wciągnąć maksymalnie. Wszystko odbywa się płynnie.



Gra nie dąży do realizmu, jeśli miałby on kłócić się z zasadami dobrej zabawy – w scenariuszu pojawiają się elementy nadprzyrodzone, rodem z przygód Indiany Jonesa, a Lara może bez przerwy przebywać pod wodą. I fajnie! Przeszkadza to komuś? Jeśli zatęskniliście za „Tomb Raiderem”, powtórzę słowa ze wstępu: to najlepsza część serii. Kupujcie, bawcie się, nie pożałujecie.

Plusy:

+ wciągająca eksploracja i akcja
+ świetny klimat i fabuła
+ przemyślane i zróżnicowane etapy
+ wyważona zawartość gry
+ nowe patenty
+ piękna oprawa
+ duża żywotność

Minusy:

- średnie strzelaniny i walka z ludźmi
by onet.pl

Wideo


http://fb.goo1.pl/download/32d487679c/4f3e195c6bf1fd4af454/dc38f2ac0181d8b79188/Video recenzja gry Tomb Raider Underworld.rar

mat632 jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

  #1.5
Angelika
Główna Księgowa ;)


Zarejestrowany: 21.09.2011
Postów: 2329
Skąd: Warszawa

Video recenzja gry Tomb Raider Underworld


Video recenzja gry Tomb Raider Underworld
Ludzieeee... !
Tego jeszcze nie widzieliście
Odpowiedz

Tagi
gry, raider, recenzja, tomb, underworld, video

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Wyłączony

Skocz do Forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
Recenzja gry "GTR Evolution" Krewaj Recenzje gier 1 28-12-2008 16:23
Recenzja gry "Mortal Kombat vs DC Universe" (X360) Krewaj Recenzje gier 1 28-12-2008 14:37



Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 16:40.


Administracja oraz moderatorzy serwisu Strefa-x.pl nie ponoszą odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum.Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karna lub cywilna.Tematy zamieszczane przez użytkowników nie są moderowane.Jeżeli zauważyłeś post/temat który jest niezgodny z polskim prawem proszę zgłosić go natychmiast do administracji.
Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.